środa, 1 kwietnia 2015

Wiosna u babki .


Czas i na mnie przyszedł.

I, mim że nie czuję jakoś szczególnie wiosennego nastroju ( nie oszukujmy się- za oknem jakoś optymistycznie nie jest ), to dałam się porwać blogowej fali wielkanocnych przygotowań i oto pierwszy efekt moich dzisiejszych , wnętrzarskich wypocin :)




Oczywiście nie obyło się bez strat, ale o tym następnym razem.

Zapraszam.










Taki misz-masz salonowy :) Kolekcja kaczek przywieziona z Boczowa- polecam :)













Nawet Felek ( poniżej :) dostał towarzystwo jako motywację do wypuszczenia więcej listków.



                                                                              Felek 



Marzy mi się jeszcze biały ceramiczny bądź porcelanowy królik wielkanocny, taki wielgachny powyżej 25 cm  coby mi święconego pilnował :) Ktoś gdzieś coś wie, może , bo nigdzie takich dużych nima :(


Lecę teraz do pracy :( buuuu
pozdrawiam.





fajna babka*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz