sobota, 18 kwietnia 2015

Pokój panienki Julii.


Długo zbierałam się do napisania tego posta. 
Dziś jest TEN dzień :)

Najczęściej w królestwie mojej "dwójki" panuje rozgardiasz, dlatego uchwyciłam dzisiaj szybciutko 
tę chwilę, kiedy byłam sama i po ogarnięciu choć część Julii mogę pokazać :) 

Moje dzieci mają pokój razem, ale jest on podzielony umownie na część Julii i część Gabriela.

Rożnica wieku między nimi to 3,5 roku, ale jak na razie dogadują się świetnie ( no może prócz kwestii sprzątania- Julia z reguły sprząta za brata :( - ma zbyt miękkie serduszko :)

Poza tym lubią być razem , szczególnie wieczory są "Ich".

Może w przyszłości coś się zmieni, ale póki co tak jest i tak na razie zostanie. I do wszystkich mam parki :  Da się na prawdę zagospodarować pokój tak by stworzyć bezpieczne i przytulne "strefy" dla chłopca i dziewczynki . 

Jedyne co mi najbardziej przeszkadza ( jeszcze ciągle z tym walczę) to kolorowe klocki i autka Gabriela, których ma multum. psują one troszkę moją wizję pastelowego królestwa, ale jedyne co mogę w tej chwili na to poradzić to skrzynie i pudła.
Nie cierpię pstrokatych plastikowych zabawek " walających się dookoła", ale nie oszukujmy się, nie da się tego uniknąć w naszych czasach. Mimo że ,na ile możemy, to prosimy o konkretne zabawki ( prezentowe) , ale wiele rzeczy przychodzi spontanicznie i niestety nie mam serca ich zabierać, czy wyrzucać;
dzieci dziećmi są, a my musimy tak się dopasować i połączyć nasze wyczucie estetyki z wszechobecną chińszczyzną, aby nikomu nie sprawić przykrości i nie zrujnować portfeli :)

Dlatego co mogę chowam do pojemników i skrzyni.
Reszta jak widać :) 





\





Szafę ( baaardzo starą) gdzieś już na blogu pokazywałam. Była czarna i nieładna. P. ja wyszlifował, a ja pomalowałam i uszyłam zasłonki. Czekam teraz na wenę swoją i P. aby dokończyć jej wnętrze.
 Dywan był moim marzeniem. pochodzi z Ikei i jest śliczny, delikatnie pastelowy , porządny i myślę posłuży Julii jeszcze długo.





Łóżko Jula dostała od babci w prezencie. Najpierw miałam plan pomalowania go na biało, ale na razie jakoś takie mi się podoba, może kiedyś zmieni kolor , może mięta?







Lampkę kwiatka z Ikei kupiłam tydz. temu, jest śliczna i daje piękne spokojne światło, niestety ciężko je dobrze uchwycić na zdj. , ale polecam z czystym sumieniem.


A tutaj już  Panienka w swoim królestwie :)



Jak na razie nie mam zamiaru nic zmieniać , prócz odświeżenia ścian, które malowane były 2 lata temu i są już w opłakanym stanie ( co widać :(  ), ale latem planujemy odświeżyć całe mieszkanie więc i pokój dzieci się "załapie".



Jak widać małym kosztem można dużo uzyskać.
Wystarczy troszkę inspiracji , chęci i dwie ręce ( no czasem dodatkowe dwie też się przydadzą:)





pozdrawiam

fajna babka*

3 komentarze:

  1. Piękny pokoik :-) uroczy, szafa cudowna :-) wiele pracy w nią włożyliście :-) warto było ! :-) z zabawkami też tak mamy, wszystko mieści się w skrzynce staram się nie zaleć z tymi zabawkami, czasem najprostsze rzeczy są najlepsze dla dziecka ;-) czyt. domowe hihih :-) trzymam kciuki za drzwi ! ;-) koniecznie dodaj post , teraz było mnie troszkę mniej ale juz wracam, bo i ja już prawie po remoncie ;-) buuziaki :-) Magdalena :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :* Mnie też ostatnio było mniej, ale mam nadzieję, że już wreszcie nabiorę systematyczności. Czekam niecierpliwie na efekty końcowe Twojego remontu :0 , a drzwi na pewno pokarzę, o ile wszystko wyjdzie, właśnie biorę wałek w dłoń :) Pozdrawiam i dziękuje za odwiedziny.

      Usuń
    2. to czeekam na post :-) :D :D

      Usuń