poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Hej na Koń ... :) !!!

W ramach "Niedzieli dla rodzinki" wczoraj Julia rozpoczęła sezon jeździecki :)

W tamtym roku pobierała lekcje jazdy do ok. października i nadszedł czas, aby powrócić do stadniny.

Miałam lekkie obawy, że może zapomniała większość czego nauczyła się poprzednio, ale jak tylko wsiadła na Sabrinę , pokazała co potrafi.
Możecie sobie wyobrazić mnie pękającą z dumy :) ?

Nie mamy jakiegoś ogromnego " parcia" na profesjonalną jazdę, ale muszę przyznać, że ogromnie cieszę się, że moja córcia chce obcować z końmi, lubi je i nawet oswaja lęk przed głaskaniem po pyskach :) Bowiem Julia raczej z dystansem podchodzi do wszystkich zwierząt tych małych i tych wielkich. Jest raczej "roślinkowa" i , tak jak kocha łono natury ( np. wczoraj wracałyśmy 4 km ze stadniny do domu polami i lasem),  jeśli chodzi o zwierzęta,  trzyma dystans, póki dobrze się z którymś nie zapozna.









Konik , którego od początku dosiada Jula to sporych rozmiarów kuc o imieniu Sabrina- jest niesamowicie łagodna i ma ogrom cierpliwości do dziecięcych zachowań.








A poniżej mój ulubieniec. 
Kimi jest również wizytówką i niejako "maskotką" na "Rancho Kimana" - tak się nazywa to miejsce. Bardzo się ucieszyłam, kiedy okazało się, że nadal jest w stajni :)




 Jutro tu wrócimy, a teraz ...









czas do domu ...




Tak wygląda nasze Country Life :) I pomyśleć, że jeszcze nie dawno chciałam stad uciekać :))



fajna babka *



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz