poniedziałek, 13 kwietnia 2015

" .. ale za to niedziela, niedziela będzie dla Nas.." :)

Od jakiegoś czasu staram się wynagrodzić moim maluchom swoją nieobecność
i umówiliśmy się, że choć raz w tygodniu znajdziemy  Cały Dzień , który  Nasza czwórka spędzi razem.

Co by się nie działo staramy się celebrować ten czas i wczoraj niemal calusieńki dzionek spędziliśmy na łonie natury.

Poniżej fotograficzna historia Naszego "Dnia dla Rodzinki"

Wyszliśmy "bladym świtem" ( czyt. 11:00 rano :D ) gotowi na podbój przyrody.


Szukaliśmy oznak wiosny i nowych ścieżek wszyscy razem i każde z osobna :) 





Dotarliśmy do miejsca, które jest moim skrytym marzeniem, a z którego widok "zapiera dech w piersiach" sami oceńcie :














Po przerwie na zachwyty podążaliśmy dalej za naszą przewodniczką :)



wsadzaliśmy kij w mrowisko, sprawdzaliśmy temperaturę wody;






Szukaliśmy też drugiego dna w naszym pięknym jeziorze, 







ale jedyne co znaleźliśmy to żabki i niestety żadna z nich nie okazała się księciem z bajki :(





Po długiej i męczącej ( jak się wkrótce przekonacie chyba nie do końca męczącej)  wędrówce czas na zasłużone ognisko z kiełbaskami :)







A po ognisku ..... no właśnie i tu dowód na to, że Julia nie śpi - Ona się w nocy ładuje ! :D 
 Po 10km wędrówki i jazdy rowerem, spędziła jeszcze 2h na trampolinie i to bynajmniej nie leżąc "do góry brzuchem". 



I nie, Jula nie ląduje na głowie :)))))
Hmmm, chyba poszukam jakiejś akrobatyki dla Niej w okolicy .


...


Taka to była Nasza niedziela. 
Ja niestety musiałam się "urwać" wieczorem na (bagatela) 12h do pracy, ale i tak naładowałam akumulatory na cały tydzień !

pozdrawiam 

fajna babka*




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz