niedziela, 11 stycznia 2015

Ciut jeszcze świątecznie :)

Wpadam jeszcze na sekundę z poświątecznymi zdobyczami.

Trochę to  może jak "musztarda po obiedzie" , ale w moim rodzinnym domu tradycyjnie świąteczne dekoracje chowało się 2-go lutego, a już musem było "trzymanie ich do kolędy, a ponieważ ja najchętniej bym je cały rok zostawiła, to jeszcze do teraz szukam różniastych świątecznych gadżetów i przydasiów,  które zapewne posłużą mi za rok :)

I tak:

Biały, piórkowy łańcuch na choinkę dotarł do mnie 2 dni temu i pomimo tego, że nasza "Panna Zielona" już pomału gubi igły, to postanowiłam ją jednak przebrać, bo dość miałam srebrno-złotych błyszczących łańcuchów.
I tak ubrana w białe piórka doczeka kolędy :)





Kilka  piórek dostał też stroik, który już wkrótce zmieni swoje oblicze :)




Do tego skusiłam się poświątecznie na Cyprysiki. Niestety przez okres przedświąteczny  leżałam chora i nie bardzo w głowie mi było szukanie czegokolwiek,
dlatego są teraz i cieszą moje oko- jeszcze tylko muszę im sprawić bliźniacze "koronkowe" białe doniczki :)



Mam znów głowę pełną pomysłów i czuję , że znów maszyna do szycia wróci do łask:)

Teraz skupiam się na rozplanowaniu małych poprawek kosmetycznych w kilku pomieszczeniach.

Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku powstanie nasza garderoba i dzieci dostaną osobne pokoje, a My wreszcie będziemy mogli zagospodarować sypialnię- ah! będę miała pole do popisu :)))

No i wiosną "rusza" nareszcie mój balkon !!! Już nie mogę się doczekać !!!

Na tym kończę ten jakże nieplanowany wpis i pozdrawiam Was gorąco .

Ps. U Was też tak wieje??? Mam nadzieję ,że nie brrrrrr.

fajna babka*


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz